Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka

10.05.2013
piątek

Amazon i tort ze śledzia

10 maja 2013, piątek,

 

Czy ktokolwiek dziś marzy o telefonie wyświetlającym trójwymiarowy obraz? Amazon zakłada, że owszem i właśnie nad takim smartfonem obecnie pracuje – przynajmniej jeśli wierzyć doniesieniom „Wall Street Journal”.

To bardzo śmiałe posunięcie, biorąc pod uwagę, że analogiczną próbę podbicia rynku mają już za sobą i HTC z modelem Evo 3D, i LG – z Optimusem 3D. Efekt? Jak widać. A raczej: jak nie widać. Konsument nie klęknął z zachwytu. Widoczny nieuzbrojonym okiem trójwymiarowy obraz mało kogo skusił. Po pierwsze, nie wszyscy są w stanie ten efekt dostrzec. Po drugie, niepokojąco męczy oczy (może się to nawet skończyć pogorszeniem widzenia), a niektórych nieszczęśników przyprawia o bóle głowy. Po trzecie w końcu – komu to do szczęścia potrzebne? Przestrzenny obraz w kinie ma sens, bo może pogłębić wrażenie immersji lub po ludzku zachwycić, czego przykładem oszałamiająco sugestywne podwodne filmy przyrodnicze. Ale na ekranie smartfona, nie większym od dłoni?… Po co?

Producenci argumentują: aby móc oglądać własnoręcznie zrobione trójwymiarowe zdjęcia i filmy. Nie jestem przekonany. Przecież zwykle wracamy do tych pamiątek, wyświetlając obrazy na dużym ekranie telewizora lub komputera, bo dopiero wtedy widać wszystko z detalami. A jak wiadomo, zwykły ekran tym się różni od autostereoskopowych wyświetlaczy smartfonów, że nie jest w stanie pokazać obrazu 3D widocznego gołym okiem. Dodajmy, że jakość zdjęć zrobionych stereoskopową kamerą telefonu pozostawia nierzadko wiele do życzenia. Bawiłem się kiedyś jednym z wymienionych powyżej modeli i odczucia miałem ambiwalentne.

Na co zatem liczy Amazon, odgrzewając kotlet, który mało komu smakował? Firma, która dzięki czytnikom książek Kindle z e-papierowym ekranem zasłużenie postrzegana jest jako innowacyjna?

Amazon chyba ma ambicję zrobić wreszcie dobrze to, co nie do końca wyszło jego prekursorom. Jeśli wierzyć przeciekom „WSJ”, nowatorski smartfon Amazona – gadżet z najwyższej półki – będzie wyposażony w system śledzenia źrenic, co pozwoli wyświetlać obraz 3D w taki sposób, aby efekt ów był najlepiej widoczny.

W śledzenie źrenic łatwo uwierzę. Robi to już przecież Samsung Galaxy S4, automatycznie przewijając stronę, gdy dojedziemy wzrokiem do ostatniej linijki czytanego tekstu i zatrzymując odtwarzanie filmu, kiedy uciekniemy wzrokiem poza ekran. Nie trzeba mnie też przekonywać, że dzięki śledzeniu ułożenia oczu można polepszyć jakość widzianego przez nie trójwymiarowego obrazu.

Tylko co z tego.

Potrzebny ten trójwymiar w telefonie jak tort kremowy ze śledzia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php