Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka

10.05.2013
piątek

Dzień dobry

10 maja 2013, piątek,

Serdecznie dziękuję za zajrzenie w ten zakątek. Byłbym szczęśliwy, gdyby uznali Państwo prowadzony przeze mnie blog za wystarczająco interesujący, by wpadać tu co jakiś czas – z duszą na ramieniu, mocno stremowany zapraszam do regularnych odwiedzin. Będę pisał o nowych technologiach i odkryciach naukowych, które zmieniają nasz świat. O kierunkach ewolucji cywilizacji technicznej, bo wierzę, że nic tak nie determinuje dziś naszego życia – na dobre i na złe – jak lawinowo wdrażane rewolucyjne wynalazki i rozwiązania. To właśnie przełomy w nauce i technologii wyznaczają puls obecnej epoki. Coraz częściej właśnie w laboratoriach, a nie gabinetach polityków decydują się losy świata.

Chcę zdawać relację z obcowania z wprowadzanymi na rynek elektronicznymi gadżetami, którymi wciąż potrafię cieszyć się jak mały chłopiec (i co czasem odchorowuję, jak dziecko, które przesadziło z cukierkami). Mam ambicję zwracać Państwa uwagę na te wszystkie mądre, fascynujące i nierzadko zabawne nowe książki popularnonaukowe, zbyt rzadko niestety promowane w mediach.

A przynajmniej taki jest z grubsza mój plan. A do planów, zwłaszcza własnych, nauczyłem się podchodzić z pokorą. Jaki kształt przybierze ostatecznie „Duch w maszynie”? – tak naprawdę sam jestem ciekaw.

Pewne jest chyba tylko to, że będę często pisał tonem osobistym. Mam to szczęście, że praca, jaką wykonuję, jest zgodna z moją pasją, a to generuje emocje, czego nie ma powodu ukrywać w formule bloga. Lubię ten dreszcz, jaki daje rozpoznawanie nasion przyszłości, ale nie jestem typem euforycznego entuzjasty. Kierunek, w którym zmierza nasza cywilizacja, zarówno fascynuje mnie, jak i przeraża. Aby lepiej się Państwu przedstawić, na jeden z pierwszych wpisów wybrałem temat, w którym miałem szansę to podkreślić („Piękny przegrany Paul Miller”).

Mam nadzieję, że taka formuła przypadnie Państwu do gustu i od czasu do czasu znajdą tu Państwo coś ciekawego. Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie uwagi, zwłaszcza krytyczne i najmocniej przepraszam tych Czytelników, którzy oczekiwaliby czegoś innego.

A może są wśród Państwa dawni czytelnicy moich felietonów publikowanych w „Kulturze”, piątkowym magazynie „Dziennika”, w ramach cyklu „TechnoParty”? Może znają mnie Państwo z publicystyki w „Przekroju” lub szpalty „Po orbitach” we „Wprost”? Jeśli tak, proszę dać znać – byłoby mi bardzo miło.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php