Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka Duch w maszynie - Blog Olafa Szewczyka

14.09.2013
sobota

Mów do mnie czule, pralko

14 września 2013, sobota,

Panasonic pokazuje przyszłość – mniej odległą niż mogłoby się wydawać

Niby zwykły sprzęt AGD, tyle że łaszący się jak psiak, usłużny, przyjaźnie zagadujący, a powiało grozą, spłynął po plecach zimny pot. Niczym zapiekły technofob (sic!) pomyślałem, że to się nie może dobrze skończyć.

Młody, Przystojny, Uśmiechnięty zwraca się do pralki: „Upierz koszule”. Ta odpowiada: „Czy mam je także wysuszyć?”. Młoda, Piękna, Uśmiechnięta konwersuje z mikrofalówką, kuchenka proponuje, że upiecze na obiad suflet.

Takie oto słodkie wizje fraternizacji ludzi z maszynami roztaczał przed dziennikarzami Panasonic, prezentując nową gamę swych produktów z asortymentu AGD. No, z grubsza, nie pamiętam tych dialogów z detalami, w pamięci pokaz ten wytrawił głównie sztorm emocji i skojarzeń, jakie spowodował. Jak się okazało, nie byłem jedyny, któremu przypomniała się pamiętna scena buntu komputera HAL 9000 z „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka. W dziennikarskim gronie przerzucaliśmy się żartami trawestującymi słynną kwestię HAL-a odmawiającego otwarcia śluzy: „Przykro mi, Dave, obawiam się, że nie mogę tego zrobić” – tym razem wypowiadaną przez pralkę, kuchenkę mikrofalową, ekspres do kawy. Śmiechem pokrywaliśmy tłumiony niepokój. Bo przecież, z całym szacunkiem dla geniuszu inżynieryjnego projektantów Panasonica, wytyczających nowe trendy w kuchni i łazience, wizja maszyny, która zyskuje tożsamość – lub choćby jej substytut – potrafi przyprawić o dyskomfort.

Tożsamość postrzegamy jako wartościujący wyróżnik ludzi. Co bardziej empatyczni z nas przypisują ją także lubianym zwierzętom, ale też od niedawna, przynajmniej w kulturze europejskiej. Jeszcze Kartezjusz traktował zwierzęta jak zbudowane z mięsa urządzenia pozbawione świadomości, ignorując ich emocje i ból – potrafił rozciąć na zajęciach ze studentami żywego psa i wziąć w ręce jego bijące serce. Nie był potworem, ukształtował go duch epoki, sankcjonującej okrucieństwo wobec danych nam przez Boga we władanie stworzeń pozbawionych duszy. Według dzisiejszych standardów etycznych taka postawa jest nie do przyjęcia, ale przecież i przed nami długa droga. Nasi potomkowie też spojrzą kiedyś na naszą bezwzględność i egoizm gatunkowy z przerażeniem (przynajmniej miejmy nadzieję, że tak się stanie, alternatywą jest regres).

Dzielenie się prawem do tożsamości z innymi istotami, a zwłaszcza konstruktami sztucznej inteligencji może być prologiem do moralnej negacji uprzywilejowanej pozycji naszego gatunku. Słusznej czy nie, nieistotne – ważne, że perspektywa taka potrafi przyprawić o lęk.

Obdarzanie maszyn tożsamością to oczywiście nic nowego. Uwzględniają ten proces wszelkie wizje przyszłości, a prymitywne substytuty cyfrowych asystentów funkcjonują od lat: od Pana Spinacza z Microsoft Office, po obdarzoną głosem i rozumiejącą w pewnym zakresie wypowiadane przez nas polecenia i pytania osobistą sekretarkę Siri, mieszkającą w iPhone’ach i iPodach.

http://youtu.be/1VWex7z5POk?t=3m48s

Siri odpowiada na żądanie otwarcia śluzy („Open the pod bay doors”), wyrażone przez Dave’a wobec komputera HAL 9000 w „2001: Odysei kosmicznej” (patrz wyżej)

Microsoft właśnie ogłosił, że tworzy dla Siri konkurentkę, Cortanę. Pomagać będzie użytkownikom smartfonów z Windows Phone 8.1, czyli głównie telefonów Nokii – zakładając, że po wykupieniu przez Microsoft fiński producent zachowa dotychczasową nazwę, bo może nowy właściciel zdecyduje się jednak postawić na własny brand. Microsoft zapewnia, że skrypty sztucznej inteligencji będą dalece bardziej zaawansowane niż u konkurencji, czyli Apple’a (Siri) i Google’a (Google Now). Czy da się z nią negocjować otwarcie śluzy?

Dla osób, które nie obserwują kultury gier wideo, wyjaśnienie: imię Cortana nosiła sztuczna inteligencja wspomagająca w grach z serii „Halo” ich głównego protagonistę, Master Chiefa. „Halo” w swych kolejnych odsłonach to jeden z największych przebojów na produkowane przez Microsoft konsole Xbox.

Cortana w „Halo 4” uległa dezintegracji. Microsoft planuje zrekonstruować ją i powołać do służby ponownie w smartfonach z Windows Phone 8.1

Oczywiście ani Siri, ani gadająca pralka nie mają z inteligencją nic wspólnego. Z czasem jednak maszyny osiągną poziom, na którym trudno je będzie w ślepym teście konwersacyjnym odróżnić od ludzi. Już dziś zresztą test Turinga wydaje się progiem zbyt niskim, szukamy w zamian ostrzejszych kryteriów. To, czy zaawansowana SI zyska świadomość, czy tylko będzie ową świadomość perfekcyjnie symulować, na przykład na zasadzie tzw. chińskiego pokoju (filozoficzna koncepcja Johna Searle’a), jest nieistotne, nie da się tego zweryfikować. Zmuszeni będziemy jakoś te konstrukty inteligencji umiejscowić w prawie i obyczajach, co już dziś jeży włosy na głowie etykom i ustawodawcom. Z jednej strony: przyznanie praw cywilnych maszynom, z drugiej – odmowa przyznania praw bytom być może świadomym i inteligentnym nie mniej niż my, czyli niewolnictwo gatunkowe.

Jak by nie patrzeć, horror. Dyskusje o statusie prawnym przyszłych konstruktów SI toczą się od lat bez konsensusu, a tymczasem cyfrowe substytuty tożsamości zaczynają plenić się jak stonka, zagadując z pralek, mikrofalówek czy przysłowiowych lodówek, przypominając niewygodną prawdę, że przyszłość – której mamy powód się obawiać – zaczyna się dziś.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 34

Dodaj komentarz »
  1. Mi się to od razu skojarzyło z opowiadaniem S.Lema o buncie inteligentnych pralek. Jakże proroczym.

  2. Proponuje lekture opowiadanie Lema pod tytulem „Tragedia Pralnicza”. Dostepne w sieci w calosci, prosze pogoglowac.

    Zas jak idzie o „inteligencje maszyn” – trudno cos w tej materii powiedziec, albowiem jak dotad nei potarfimy zdefiniowac co to jest „inteligencja” I „swiadomosc”. Wiec trudno abysmy owymi przymiotami obdarzyli maszyny

    Jak idzie o Test Turinga, jest on prymitywnie prosty. Wystarczy maszyne zapytac czy przy pomocy sznurka mozna jakis pzredmiot pchac, na przyklad. Maszyny, poki co nie posadaja „common knowledge”, albo posiadaja ja w niewielkim stopniu. Czlowiek, nawet calkiem maly, wie mnostwo rzeczy o otaczajacym go swiecie, na przykald wie ze jak sie cos wlozy do wody, to bedzie mokre. Maszyna sama z siebie tego nie wie.

    Od lat trwaja proby aby maszyne wyposazyc w „common knowledge”, ale z malym sukcesem. Najpowazniejsza proba to project CYC (to nei zart) niejakiego Lenata I wspolpracownikow (patrz **http://www.cyc.com/), ale przed nimi dluga droga. Mimo niewtpliwych sukcesow.

    Wszelkei Siri, Cortany, program do gry w szachy I tak dalej, maja niestety tyle wspolnego z inteligencja co slup telegraficzny.

    Wsrod specjalistow od AI toczyly sie, tocza I beda toczyc spory na temat „hard” I „soft” AI – czy da sie zbudowac „prawdziwa” sztuczna inteligencje. Ale poki co, dyskusja ta, mimo zaangazowania tegich umyslow, przypomina bicie piany.

    A mowiace pralki, sztuczne psy, I w ogole podobne zabawki – to japonska „gadgetologia”. Dla reklamy I zadziwienia maluczkich. Nie majaca wiele wspolnego z nauka. Ot, zreczna inzynieria…

  3. OK, kuchenko mikrofalowa. To upiecz ten suflet.
    Jaja i ser są w lodówce, mąka w szafce.
    Tylko żeby nie opadł, jak za poprzednim razem, bo cię wymienię na nowszy model 😎
    I nie syp tak tą mąką po podłodze, bo wstyd mi przed odkurzaczem 🙄

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Propozycja zastapienia testu Turinga: maszyna ma samodzielnie prawidlowo wyprasowac
    koszule meska (taka do garnituru, nie – t-shirt).

  6. @toreeng: A co to ma wspolnego z inteligencja? Poza tym, w pralniach nikt nie prasuje koszul recznie

  7. Oprócz „Tragedii pralniczej” (jak widzę, nie tylko moje pierwsze skojarzenie) sugeruję też lekturę „Tajemnicy chińskiego pokoju” Stanisława Lema. Owa tajemnica jest tam mocno przemaglowana.
    A w „Tragedii…” jest to, co w artykule: sztuczna inteligencja pralek (właśnie pralek!) najpierw zaczyna budzić ludzkie uczucia, potem domagać się praw, a także przejmuje władzę… A Wielki Lem niby żartował…

  8. Sugeruję też kolejną powieśc Lema, czyli „Powrót z gwiazd”, gdzie już w roku 1961 pisał On o robotach, które przeznaczają na złom inne roboty, a które to ‚zepsute’ roboty to ludziom (i to nawet kosmonautom, a więc osobom obeznanym z komputerami) wydawać sie mogly zupełnie dobre oraz zbiór opowiadań „Księga robotów”, też z roku 1961, który zawiera opowiadanie ‚Terminus’ z cyklu Pirxa, a mowa jest w nim o życiu „duchowym” na pozór zesputych robotów.
    Polecam także powieść Lema „Niezwyciężony” z roku 1964, gdzie z kolei mowa jest o ewolucji robotów idącej dwoma drogami – miniaturyzacji (która ‚wygrała’) oraz gigantomanii (ktora ‚przegrała’).
    A „polityka” pisze, że Lem przegrywa z Sapkowskim – może przegrywa w kokursie piekności, ale nie w konkursie mądrości i aktualności! Dziwię się, że Panu Szewczykowi umknęly te oczywiste zwiążki jego tekstu z Lemem. Sami nie wiecie, co posiadacie!
    Szalom!

  9. @brdbrd: ” sugeruję też lekturę „Tajemnicy chińskiego pokoju” Stanisława Lema”

    ja bym proponowal ostroznosc. „Tajemnice chinskiego pokoju” to zbior felietonow Lema powiazanych tak czy inaczej z problemami nowoczesnej technologii; o Chinskim Pokoju tam nie ma zgola nic. Niestety, felietony sa takiej sobie jakosci, bo Lem pisze na zasadzie „gdzies dzwonia ale nie wiem dokladnie gdzie”. Niestety, status „natursczyka” w tych dziedzinach umozliwia tylko slizganie sie po pwierzhni I nei ustrzega pzred opowiadaniem nonsensow od casu do czasu.

    Tym niemniej, godne polecenia jezeli czyta sie z pewna rezerwa.

    @trasat: „A „polityka” pisze, że Lem przegrywa z Sapkowskim ”

    No wlasnie, troche mnie opinia Polityki ubawila. Lem pzregrywa z Sapkowskim, ale jeszcze bardziej pzregrywa z dzielem „50 twarzy Greya”.

    Sapkowski I Lem to zupelnie odrebne gatunki literatury. Sapkowski – popluczyny po Tolkienie. Dosyc nieudolne, zreszta. Lem – lektura odnoszaca sie tak czy siak do nauki, wymagajaca pewnego wysilku intelektualnego. A o wysilek intelektualny coraz trudniej. Zreszta, Lema trudno NAPRAWDE zrosumiec nei czytajac dokladnie Summa Tchnologiae. A ile osob toc zytalo?…

    Jak idzie o roboty I pokrewne – wypada polecic serie Asimova iRobot, firl nakrecony na podstawie jednego z opowiadan tej serii, rozneiz zatytulowayn iRobot, oraz filma AI Spielberga. Oba filmy dotykaja „moralnej” strony robotyki I AI

    Najstarszym filmem ktory znam a w ktorym robot odgrywa wazna role jest Metropolis Langa. Wlasnie ukazala sie nowa wersja odtworzona na podsatwie kopi odkrytej bodajrze w Chile. Polecam!

  10. Te wszystkie sztuczne inteligencje, bunty robotów i moralne dylematy są może pieśnią przyszłości, ale na razie mamy do czynienia z nieobliczalnością tzw. czynnika ludzkiego, który „przechytrza” te wszystkie zmyślnie zaprogramowane urządzenia i powoduje Czarnobyl, katastrofy samolotowe (ze zderzeniami w powietrzu mimo TAWS), kolejowe i morskie.
    Osobiście znam przypadki zablokowania pewnego dużego banku wraz z wszczęciem alarmu i akcją policyjną w środku nocy, bo sprzątaczkę wkurzały ciągle zamykające się drzwi automatyczne wewnętrznej śluzy bezpieczeństwa, więc zablokowała je wiadrem 😎

  11. @Tobermory: „ale na razie mamy do czynienia z nieobliczalnością tzw. czynnika ludzkiego”

    No wlasnie o to idzie zeby wyeliminowac nieobliczalnosc „czynnika ludzkiego”. I preniesc go na „nieobliczalnosc czynnika komputerowego” 🙂

  12. Narazie jest tak:
    „Those instructions were written by a fellow in Japan when they made this damn thing. They were probably translated by some gringo who was an expatriate American that couldn’t get a job in this country. And then the Japanese guy probably translated him just to double check on him. You don’t need these instructions. Not at all. Tear them up.”
    (Clint Eastwood w „Space Cowboys”)
    🙄

  13. @Gospodarz: „Zmuszeni bedziemy jakos te konstrukty inteligencji umiejscowic w prawie i obyczajach, co juz dzis jezy wlosy na glowie etykom i ustawodawcom”

    Owszem, problem koegzystencji maszyn i ludzi o ciekawy problem, nie tylko na jutro. Gdy uruchamialem pewien algorytm sterowanai pwenym bardzo skomplikowanym urzezeniem, operator ktory robil to recznie, postawil problem: „Kto nacisnie guzik?” I dodal: „W razie czego, ten kto nacisnal, pojdze siedziec jak cos sie okaze nie tak”. Mozliwosc „pjscia siedziec” byla zupelnie praktyczna, a nie teoretyczna.

    Znane sa liczne procesy sadowe gdy zautomatyzoany system zarzadzania nie sprawdzil sie i dopuscil sie wielkich szkod. Znane sa procesy o sumy 9 cyfrowe. Duze sumy. W dolarach.

    Ale jak idzie o przyszlosc… O koegzystencji robotow i ludzi napisano sporo, a pisza specjalisci a nie amatorzy. Polecam na przykald ksiazke „Mind Children – The Future of Robots and Human Intelligence”, Hans Moravec. W nastepnej ksiazce, „Robot: Mere Machine to Transcendent Mind” Moravec sugeruje mozliwosc powstania „superinteligencji”, sztucznej inteligencji pzrewyzszajacej inteligencje czlowieka, oraz analizuje mozliwosci koegzystencji miedzy taka superinteligencka a czlowiekiem. Z dosyc niewesolymi wnioskami.

    Inna analiza interfejsu niedzy czlowiekiem a maszyna to ksiazka „Love and Sex with Robots: The Evolution of Human-Robot Relationships” David Levy. Wbrew tytulowi, nei ogranicza sie tylko do aspektow wymienionych w tytule 🙂

    Inny osbnik zajmujacy sie robotami to Rodney Brooks, przez pare lat kierownik laboratorium Sztucznej Inteligencj na MIT. Popularna ksiazka ktora napisal na temat interakcji niedzy swiatem ozywionym a nieozywionym to „Flesh and Machine: How Robots will Change Us”

    Sprawa zachowania sie robotow, zwlaszcza etycznego zchowania, to tez problem powaznych rozwazan. Na poziomie literackim rozwazana pzrez Asimova w serii iRobots (patrz film). Powazne potraktowanie tematu to artykul w AI Magazine (profesjonalne czasopismo naukowcow z dziedziny AI):

    Vol 28, No 4

    Winter 2007

    Machine Ethics: Creating an Ethical Intelligent Agent,
    Michael Anderson, Susan Leigh Anderson

    **http://www.aaai.org/ojs/index.php/aimagazine/issue/view/176/showToc

    Wystarczy pogoglowac na „machine ethics” czy „robot ethics” aby znalezc mnostwo materialow, rowneiz informacje o miedzynarodowych konferencjach.

    Wracajac do Rodney Brooksa – jest on „ojcem” wspolczesnej robotyki. Opracowal nowa architekture robotow zwana „subsumption architecture”, co do ktorej wierzysie ze zblizona jest ona do architektury systemu motorycznego zywych organizmow. Opis mozna znalez w ksiazce Brooksa „Cambrian Intelligence” (uwaga – ksiazka jest techniczna)

    Prace Brooks umozliwily takie rzeczy jak roboty budowane pzrez firme Boston Dynamics (na zamowienie wojska, oczywiscie). Jeden z tych robotow to Big Dog i propotyp, Little Dog. Co robi Little Dog, mozna obejrzec tutaj

    **http://www.youtube.com/watch?v=GK7cws0Ilsw&feature=related&app=desktop

    co robi Big DOg tutaj

    **http://www.youtube.com/watch?feature=related&v=bwa8m8VwhWU&app=desktop

    Ostatnio Big Dog zostal wyposazony w ramie

    **http://spectrum.ieee.org/automaton/robotics/military-robots/bigdog-throws-cinder-blocks-with-huge-robotic-facearm#.UjUfj_aLcD4.gmail

    Dostepne sa popularne wyklady Rodey Brooksa na temat robotyki; jeden z wykladow jest tutaj

    **http://www.ted.com/talks/rodney_brooks_on_robots.html

    Wiecej mozan znalezc goglujac na Rodeay Brooks TED talk

    W kazdym razie, w dziedzinie robotyki dzieje sie duzo, i nie sa to bynajmniej pralki, a duzo bardziej skomplkowane uzradzenia.

    Tak na marginesie inteligencji – prosze popatzrec na zachowanie sie Big Doga. To mniej wiecej taki poziom inteligencji jak zachowanei na przykald karalucha. Czy karaluch jest inteligentny? Czy ma swiadomosc?… Kto wie?…

  14. Czego się nie wymyśla, aby sprawniej zabijać ludzi 🙄
    A gdzie pieczenie sufletów?

  15. @Tobermoty: „Czego się nie wymyśla, aby sprawniej zabijać ludzi.
    A gdzie pieczenie sufletów?”

    Pieczenie sufletow przyjdzie pozniej.

    Tylk owojsko stac na bezproduktywne wydawanie pieneidzy. Ale na ogol potem wojskowa technologia staje sie technologia cywilna. Wymieniajac z glowy I nie w kolejnosci: internet, nawigacja satelitarna, bezludne samochody, nowoczesna lacznosc radiowa, radar I podobne urzadzenia, radiokomunikacja mikrofalowa. tlumacznia komputerowe I jeszcze rozne takie. Przynajmniej zainicjowane pzrez wojsko. Owa inicjacja bylaby zbyt ryzykowna finansowo dla prywatnego pzremyslu.

    Mzoan ubolewac nad tym ze tak jast, ale jakos lepszego modelu nie widac…

  16. Tat, tak, wiem. Ale teflon wymyślił gość poszukujący nowego środka chłodniczego dla lodówek 🙄
    Najpierw dane społeczeństwo musi być stać na takie wojsko. Finansowanie armii odbywa się kosztem pozostałych pozycji budżetu, w tym edukacji, infrastruktury, służby zdrowia…

  17. @Tobermory; Ale pierwszym uzytkownikiem teflonu byl Manhattan Project. To dla tego projektu opracowano przemyslowa mteode produkcji teflonu.

    A gduby pieniadze wojskowe „zmarnowane” na internet wydano bardziej slusznie na przejedzenie, nie byloby internteu.

  18. Ciekawe, że dyskusje o przyszłości sprowadzają się w PL w końcu i tak do Lema z 1961. To takie przyszłościowe. Niezwykle to szerokie spojrzenie i świetne perspektywy myślowe. Lem, popłuczyny po socjalizmie. Najbardziej hołubiony pisarz komunizmu bo jego twórczość była jak u nikogo uwiarygodnieniem idei naukowego światopoglądu, dzisiaj całkowicie przestarzały. Okazało się, że nie tylko jego socjalizm (miał współistnieć z kapitalizmem wieki) ale i taki sposób myślenia to zamierzchła przeszłość. Oczywiście bardzo lubiany ze względu na prostotę (nie powiem prostactwo) mechaniczno „naukowego” sposobu widzenia.

  19. @ZWO: Widac Lem dla niektorych za trudny. Pisalem powysej ze do czytania Lema potrzebny jest pewien wysilek intelektualny. O ktory to wysilek dzis ciezko

  20. P.S. Przypadkowo natrafiłem na artykuł Davida Gelernter’a, Profesora Nauk Komputerowych na Yale University pt. „Robotyzm jako choroba społeczna”, który opisuje dokładnie to, co ja piszę o Lemie. Redukowanie człowieczeństwa do „naukowego” obrazu psa z iphonem, który reaguje tylko na bodźce, wyposażony jedynie w mechanizmy dające się odtworzyć w komputerze. Mechanizmy wspólne dla wszystkich, ale pozbawione indywidualnych wrażeń jako nie dających się opisać naukowo. Redukcja człowieczeństwa do funkcjonalizmu.
    Profesor Gelernter nie wie tylko (bo skąd), że taki zredukowany obraz stanowił podstawę naukowo- socjalistycznego myślenia, które najlepiej wyrażał Lem.
    Na szczęście coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że nie neoliberalizm i robotyzm to spłaszczenie osobowości. Świat potrzebuje subiektywnego humanizmu a nie psów Pawłowa z telefonem. Zaś ci, którzy nie mają argumentów, redukują osobowość do wyzwisk.

  21. Inteligentna pralka, całkiem fajny pomysł. Zawsze to jest z kim porozmawiać, jak się ktoś czuje samotny 🙂 A tak na serio, to chyba jestem zwolenniczką jednak zwykłych, nudnych nie gadających sprzętów domowych

  22. @ZWO :Davida Gelernter’a, Profesora Nauk Komputerowych na Yale University pt. „Robotyzm jako choroba społeczna”, który opisuje dokładnie to, co ja piszę o Lemie.”

    Poprosze tytul angielski I najlepiej link. Znam prawie wszystko do D.G. napisal, ale tego nei kojarze. W kazdym razie, znajac to co znam, mam niejakie watpliwosci czy Panska interpratacje jest prawidowloa. Zwlaszcza po Panskiej interpretacji Lema.

    Jezeli zas „swiatopoglad naukowy” Panu nei odpowiada, nie musi Pan czytac Lema. Ma Pan Tokliena I Sapkowskiego, plus wiele innych rzeczy na temat elfow, skrzatow, dziwizon, I ogolnie, cudow.

    Tak na marginesie, piewrsza „kosmiczna” powiesc Lema zostala zatrzymana pzrez cenzure. Byla bowiem ideologicznie nieprawomyslna. Zarzucano Lemowi ze gdyby cywilizacja na Venus osiagnela tak wysoki poziom, musialby sie tam wyksztalcic komunizm. A Komunistyczna Partia Venus nei dopuscilaby do samozaglady I ataku na Bratnia Planete Ziemie.

    Podobnie w Obloku Magellana wtret o Martinie byl po to oaby zneutralizowac
    „mechaneurystyke”, co do ktorej censor podejzrewal *I slusznie) ze jest to proba pzremycenia zabronionej wowczas cybernetyki.

    W owych czasach niestety, aby pisac tzreba bylo robic „uklony” w strone wladz. Proponuje postudiowac pisane najwybitniejsztch polskich pisarzy z tego okresu. Dobrze dzis pryncypialnie krytykowac.

    P.S. Zatrzymana zostala rozneiz pzrez censure moja ksiazka o mikroprocesorach, napisana we wczesnych latach 80. „Wicie, rozumicie, tak zachwalacie te mikroprocesory… A to technologia zachodnia. Nie mozecie cos o technologii radzieckiej?”

    Wiec dopisalem: „Oczywiscie, moc obliczeniowa mikroprocesora nie moze sie rownac z moca obliczeniowa najwiekszego komputerea radzieckiego, BESM-6. Ten computer, zawierajacy ponad 100 tysiecy lamp elektronowych, zajmuje caly budynek, a do jego zasilania potzrebna jest elektrowania mogaca oswietlic male miasteczko”

    Ksiazka ukazala sie, ale bez tego wtretu

    Wracajac do Lema, sporo jego pisania jest anty-systemowe I anty-komunistyczne. Cenzura przepuszczala, bo bylo zbyt grubo opakowane. Zreszta, nei ty;lko dla censury. Dla sporej ilosci czytelnikow tez

    A jak idzie o Yale… Polecam wizyte w Yale Social Robotics Laboratory

    **http://scazlab.yale.edu/

    I postudiowanie publikacji tamze. Proponuje rozneiz wizyte na stronie Drewa McDermotta, tez z Yale

    **http://www.cs.yale.edu/homes/dvm/

    I postudiowanie papierow na temat zwiazany z postem Gospodarza (to tylko czesc publikacji). Rowneiz ksiazke Mind and Mechanism. Recenzja ksiazki tutaj

    **http://ndpr.nd.edu/news/23206-mind-and-mechanism/

    Z grubsza, McDermott uwaza ze mozj jest komputerem a procesy w nim zachodzace to procesy obliczeniowe. (upraszczajac nieco)

  23. Ciekawy artykul w IEEE Spectrum: „Zolnierze przywiazuja sie emocjonalnie do robotow bojowych, i to nie jest dobrze”

    **http://spectrum.ieee.org/automaton/robotics/military-robots/soldiers-can-get-emotionally-attached-to-robots-and-that-may-not-be-a-good-thing

  24. @A.L.
    Lem jako człowiek był osobnikiem kłótliwym i noeprzyjemnym dla otoczenia, ale jako pisarz anawet filozof, to w swych najlpeszyhc latach (1957-1981) byl on w Polsc epoa konkurencją, gdyż jakoi jedyny Polak był on wtedy gwiazdą (nie tylko) SF na skalę swiatową. Trzeba sporo samozparacia, aby tego nie zwuważyc…
    Szalom!

  25. @A.L. – przepraszam za „literówki”:
    Lem jako człowiek to był osobnikiem kłótliwym i mocno nieprzyjemnym dla otoczenia, ale jako pisarz a nawet filozof, to w swych najlepszych latach (z grubsza 1957-1981, a nawet aż do roku mniej więcej 1989) to był on w Polsce poza konkurencją, gdyż jako jedyny Polak był on wtedy gwiazdą (nie tylko) SF na skalę światową. Trzeba sporo samozaparcia, aby tego nie zauważyc…
    Szalom!

  26. @kagan: Lem jest niedoceniony przez mlode pokolenie. Jest za trudny. Znacznei latwiej czyta sie o elfach i wiedzminach.

    W kontekscie postu Gospodarza, cytat z Summa Technologiae o ewolucji technologii:

    „Ale kresem tej drogi nie jest, jak sadza niektorzy, powtorzenie konstrukcji czlowieka, czy innych zywych organizmow, w elektrycznej maszynerii maszyn cyfrowych. Jak dotad, technologia zycia wyprzedza nas o wiele dlugosci. Musimy ja dogonic, nie po to aby malpowac jej plody, ale zeby pojsc dalej niz siega jej tylko pozornie niepzrescigniona doskonalosc”

    Co profesor Corcoran sformulaowal w rozmowie z Ijonem Tichym: „Naszladujac czlowieka nie zbuduje sie sztucznego intelektu. W ten sposob mozna zbudowac tylko sztucznego kretyna”

  27. @kagan: „Trzeba sporo samozaparcia, aby tego nie zauważyc”

    Czy to komentarz do mnie?…

  28. Do A.L.
    (A.L. 21 września o godz. 19:55)
    1. @kagan: Lem jest niedoceniony przez mlode pokolenie. Jest za trudny. Znacznie latwiej czyta sie o elfach i wiedzminach.
    – Tak, masz racje.
    2. W kontekscie postu Gospodarza, cytat z Summa Technologiae o ewolucji technologii: „Ale kresem tej drogi nie jest, jak sadza niektorzy, powtorzenie konstrukcji czlowieka, czy innych zywych organizmow, w elektrycznej maszynerii maszyn cyfrowych. Jak dotad, technologia zycia wyprzedza nas o wiele dlugosci. Musimy ja dogonic, nie po to aby malpowac jej plody, ale zeby pojsc dalej niz siega jej tylko pozornie nieprzescigniona doskonalosc”.
    – Bardzo celnie wybrany cytat.
    3. Co profesor Corcoran sformulowal w rozmowie z Ijonem Tichym: „Nasladujac czlowieka nie zbuduje sie sztucznego intelektu. W ten sposob mozna zbudowac tylko sztucznego kretyna”
    – Racja!
    (A.L. 22 września o godz. 4:30)
    @kagan: „Trzeba sporo samozaparcia, aby tego nie zauważyc”
    Czy to komentarz do mnie?…
    – Dobrze wiesz, ze NIE, a do wiadomo kogo (ZWO niestety).
    Pozdr.

  29. A moja pralka właśnie przestała rozmawiać i odeszła do technologicznego nieba ;/

  30. Jak dla mnie faktycznie jest to trochę niepokojące. najbardziej przeraża to, że kolejne zdobycze i wynalazki faktycznie mają nas doprowadzić do takiego momentu, gdzie człowiek, jako pracownik będzie mało potrzebny i będzie można go spokojnie zastąpić maszyną. co do nawiązania do filmu Kubricka to faktycznie jest to skojarzenie, które budzi się w głowie każdego człowieka, który oglądał ten film:) mimo wszystko jednak tego typu wynalazki, jak te o których tutaj wspominasz budzą ogromne zainteresowanie osób, które uwielbiają nowości i gadżety. mnie osobiście to też fascynuje:)

  31. Cholera, moja nowa zmywarka przestała się do mnie odzywać. A producent woli oddać pieniądze niż zatkać wyciek. Tak to jest, kiedy się człowiek zajmuje głupimi komentarzami zamiast prowadzić dyskusje uświadamiające. Biedactwo czuło się widocznie samotne i się rozkleiło.

  32. Co do mówiących urządzeń, to przydałby się taki C3PO jak w Star Wars – tłumacz i pomoc w jednym – ale od tego na razie jesteśmy daleko 🙂

  33. Za parę lat pewnie wszystkie urządzenia będą miały sztuczną inteligencję i pralki same będą wiedzieć co i kiedy uprać – ach technika…

  34. ja byłam zdziwiona drukarką kolegi, która działa na wifi i nie trzeba jej podłączać do komputera, wystarczy przesłać plik – niesamowite

  35. kiedy kolejny post? uwielbiam czytać Pana posty a tu nic nowego 🙁

css.php